Ponad miesiąc temu (8 lutego ) zagościłam na warsztatach Leszczyński mażoretek z Panią Martą Jabłońską. Dziewczyny ćwiczyły dzielnie chodzi nie obyło się bez kary np. 10 brzuszków za spadnięte pałki lub maszerowanie przez cały utwór. Ale dały rade ! Pełno siniaków na ciele ale z uśmiechem na twarzy wychodziły z tych warsztatów.Podziwiam dziewczyny za ich wytrzymałość podczas tych warsztatów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz